Muzyka otacza nas wszędzie, czy tego chcemy, czy nie. Ale jak ją wprowadzać w życie malutkiego dziecka? Czy jest sens, by umuzykalniać dzieci? A jeśli tak, to jak to zrobić? Na co zwrócić uwagę? Poznaj Monikę Skuzę, kulturoznawcę, której pasją jest muzyka. Oto wywiad z Moniką:

1. Jak to się stało, że zainteresowałaś się prowadzeniem zajęć z muzyki dla dzieci?

Muzyka towarzyszy mi od najmłodszych lat (dzieci od ponad 5 😉 ). Miałam różne pomysły na siebie, ale gdy zostałam mamą coraz bardziej zaczęłam zgłębiać temat wpływu muzyki na rozwój małych dzieci. Drążyłam temat, natrafiałam na różne teorie (m.in. Edwina Gordona, Carla Orffa czy Suzuki) i postanowiłam zrobić z nich użytek 🙂 Wiele rzeczy sprawdzałam na swoich dzieciach i widziałam, jak wiele muzyka potrafi zdziałać w takim małym człowieku! Ponieważ nie pracowałam zawodowo, byłam z dziećmi w domu, to postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym i zorganizowałam zajęcia umuzykalniające dla najmłodszych (od 0 do 6 lat). Zajęcia odbywały się raz w tygodniu przez maksymalnie pół godziny (ponieważ tyle czasu małe dziecko jest w stanie skupić swoją uwagę) i z radości obserwowałam coraz lepszy rozwój moich podopiecznych 🙂 Poprzez zajęcia chciałam innym dać to, co dostawały moje dzieci 🙂

2. Czy Twoje wykształcenie pomogło Ci w rozwijaniu tej wiedzy i tych umiejętności?

Tak, oczywiście. Z wykształcenia jestem kulturoznawcą ze specjalizacją muzyczną, więc bardzo głęboko siedziałam w muzyce, jej początkach i korzeniach. Gdzieś po drodze oczywiście się doszkalałam (i wciąż to robię!), aby wciąż lepiej i lepiej móc pomagać w rozwoju małych dzieci poprzez muzykę. Zafascynowałam się psychologią muzyki, połączyłam to z neuronauką i tak już zostało 🙂

3. Dlaczego warto rozwijać zdolności muzyczne od małego?

To pytanie bardzo złożone. Podstawową informacją, którą każdy rodzic powienien znać jest to, że każdy z nas najbardziej muzykalny był w momencie swoich narodzin! Później, z każdym dniem, miesiącem i rokiem te zdolności zanikają (jeżeli nie są rozwijane), ustępując miejsca innym. Tak to już z tym mózgiem jest 🙂 Zapewne teraz każdy powie – no dobrze, ale ja wcale nie mam parcia na to, aby moje dziecko było jakoś szczególnie muzykalne! Ok, tylko w takim wypadku musimy również pamiętać o tym, że zdolności muzyczne nie pozostają tylko zdolnościami muzycznymi. Oo samego początku dochodzi do transpozycji tych umiejętności na inne, „bardziej przydatne”, np. rozwój mowy, słuchu, opanowanie emocji, rozwój pamięci, poprawa koncentracji i uwagi, rozwój umiejętności społecznych, empatii, współdziałania w grupie i wiele, wiele innych. A to już są umiejętności konieczne do prawidłowego funkcjonowania, prawda?

Poza tym małe dzieci mają niesamowita zdolność szybkiego przyswajania nowej wiedzy i umiejętności (później idzie to znacznie wolniej i trudniej). Uczą się w każdej sekundzie swojego życia nowych rzeczy, są zafascynowane światem i trzeba w nich tę ciekawość pielęgnować i rozwijać. Należy pokazywać im szerokie spektrum możliwości, rozwiązań.

4. Czego na pewno nie polecasz podczas rozwijania zdolności muzycznych u dzieci?

Na pewno nie polecam bierności. Co mam na myśli? Dzieci uczą się poprzez doświadczenie (na własnej skórze) i naśladowanie (głównie rodziców i osób z najbliższego otoczenia). Nie możemy więc wymagać od dziecka, aby zajęło się muzyką, czy w ogóle zainteresowało jakąś aktywnością muzyczną, gdy my sami tego nie robimy. Powinniśmy pokazywać dziecku jakie są możliwości, co można zrobić, co można zrobić inaczej. Powinniśmy muzykować razem z dzieckiem – śpiewać, grać, bawić się, tańczyć czy wspólnie czytać książki, które mówią o muzyce.

Drugą rzeczą, której nie polecam to zmuszanie dziecka do aktywności muzycznej w momencie, gdy zupełnie nie mana to ochoty. Ale to wcale nie znaczy, że mamy w ogóle zrezygnować. Należy obserwować swoje dziecko i znaleźć na tę aktywność odpowiedni moment oraz dopasować ją do osobowości i temperamentu swojego dziecka. Bo nie każde dziecko będzie reagowało w ten sam sposób na ten sam rodzaj zabawy – i to jest całkowicie w porządku. To ma być dla dziecka dobra zabawa 🙂

Trzecią rzeczą, której nie polecam to „pchanie” dziecka od razu do nauki nut czy skomplikowanych fraz muzycznych. Tak, jak pisałam wcześniej – to ma być dobra zabawa, nie przymus. Gdy każemy dziecku np. pisać nuty w momencie kiedy zupełnie nie ma na to najmniejszej ochoty albo wymagamy, aby nauczyło się ich, gdy nie jest jeszcze na to gotowe – to zupełnie mija się z celem. NAUKA NUT NIE JEST NAJWAŻNIEJSZA! Wcale nie trzeba znać nut, aby dobrze śpiewać lub grać na instrumencie (choć oczywiście bardzo się do tego przydają). To jest tak samo jak z nauką chodzenia – przecież nie wymagamy od dziecka, aby zaczęło chodzi zanim nie nauczy się przekręcać na brzuszek, raczkować i wstawać, prawda? Tak samo jest w umuzykalnianiu małych dzieci.

5. Jak ułatwić sobie wprowadzanie dziecka w świat muzyki?

Nie bać się tego. To przede wszystkim! Wielu rodziców uważa, że „słoń im nadepnął na ucho” i nie mogą umuzykalniać swoich dzieci. Ba, nie mają takiego prawa! To jest bardzo mylący przesąd niestety. Ja uważam, że właśnie wtedy będzie w stanie dać naszemu dziecku jeszcze więcej i jeszcze lepiej! Dlaczego? Bo właśnie wtedy poświęcimy mu całą naszą uwagę, skupimy się na nim, będziemy baczniej obserwować jego rozwój i damy mu wzór do naśladowania 🙂

Wiem też, że wielu rodziców myśli, że aby muzykować z dzieckiem potrzebują jakiegoś profesjonalnego sprzętu. Kolejny błąd. Ja właśnie pokazuję jak przedmioty codziennego użytku mogą nam w tym pomóc, jak wpleść aktywność muzyczną w nasze codzienne rytuały tak, aby nasze dziecko mogło jak najwięcej skorzystać!

6. Jak można zaangażować innych (np. partnera), by z sukcesem wprowadzić dziecko w świat muzyki?

Wspólnie muzykować 🙂 Każdy z nas może lubić coś innego – trzeba to odkryć i wpleść w muzyczną aktywność z dzieckiem tak, aby było to jak najbardziej naturalne dla wszystkich 🙂 Np. mój mąż bardzo często śpiewa w ciągu dnia (wymyślone melodie, dodaje do tego różne słowa, a sens całości jest znany tylko jemu 😀 ) – i córka robi to samo 🙂 Ja często tańczę lub gram na instrumentach – i dzieci robią to samo 🙂 Nasze aktywności muzyczne bardzo często nie wynikają z „zaplanowanego działania”. To bardzo często dzieje się po prostu „mimochodem” 🙂 I o to właśnie chodzi! I to właśnie będę pokazywała w moim najnowszym programie rozwojowym 🙂

Wspólne muzykowanie ma być dobrą zabawą przede wszystkim! 🙂

A na webinar o tym, po co umuzykalniać nasze dzieci, można zapisać się tutaj: http://inspirujacemamy.pl/muzyka/

Monika Skuza (www.musicplayground.eu), kulturoznawca, pasjonatka muzyki i mama opowie, po co właściwie umuzykalniać nasze dzieci.