W dobie swobodnego dostępu do mieszanek sztucznych, o których cudownych właściwościach próbują przekonać nas reklamy, warto pochylić się nad mlekiem mamy, które zostało stworzone dla naszych dzieci. Są jednak mamy, które robią wszystko, by dostarczyć to, co najlepsze swojemu maleństwu – a jednak nie karmią piersią bezpośrednio. O karmieniu piersią inaczej i o mleku mamy opowie na webinarze Marlena Świrk, Promotorka Karmienia Piersią, która szczególnie troszczy się właśnie o mamy karmiące inaczej. Oto mój wywiad z Marleną:

1. Jak to się stało, że zainteresowałaś się głębiej karmieniem piersią i promowaniem karmienia piersią?

Moja córka jako noworodek potrzebowała dużo ciepła, bliskości i oczywiście mleka mamy. Mogła non stop leżeć na mnie i ssać pierś. Takie zachowania były niekiedy negowane przez inne osoby, co wzbudzało we mnie poczucie niepewności. Zaczęłam wówczas interesować się laktacją, aby zrozumieć zachowanie dziecka, poznać lepiej fizjologię laktacji i jej wpływ na rozwój córki. Zauważyłam, że wiele przekonań innych matek, to po prostu mity krążące wśród nas, bez podstawy naukowej. I tak podjęłam decyzję o uzyskaniu tytułu Promotora Karmienia Piersią, który nadaje Centrum Nauki o Laktacji, po uprzednim ukończeniu kursu specjalistycznego organizowanego przez tę organizację.

2. Czy Twoje wykształcenie pomogło Ci w rozwijaniu tej wiedzy?

Nie mam wykształcenia medycznego, dlatego jestem promotorką, a nie Certyfikowanym Doradcą Laktacyjnym. Zresztą mam więcej predyspozycji do działania, wspierania, niż do leczenia 😉 Ukończenie kursu tak naprawdę to dopiero początek tej mlecznej ścieżki. Chcąc promować karmienie naturalne w polskim społeczeństwie niezbędne jest samokształcenie, uczestniczenie w spotkaniach laktacyjnych oraz konferencjach organizowanych przez specjalistów i z ich udziałem.

3. Dlaczego warto karmić piersią inaczej?

Na pewno warto karmić piersią, co ma szeroko pojęty dobry wpływ na zdrowie matki i dziecka. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy karmienie piersią nie udaje się lub nie jest możliwe. Jeszcze kilka lat temu, od razu w szpitalach, podawano noworodkowi substytut mleka kobiecego – mieszankę sztuczną. Teraz wiadomo już, że dzięki pomocy urządzenia ściągającego mleko, jakim jest laktator, można utrzymać laktację nawet kilka lat, aby karmić dziecko / dzieci pokarmem wytworzonym przez własne ciało. Karmienie piersią inaczej nie jest metodą, którą chciała karmić większość matek KPI. Nie były do tego przygotowane. Znając jednak wartość mleka kobiecego, odciągają je i karmią dzieci w inny sposób niż piersią. Robią to z miłości do nich, wierząc w moc białej krwi, jak nazywał mleko kobiece Janusz Korczak.

Zdjęcia: Archiwum www.mlekiemmamy.org

4. Czy są jakiekolwiek sytuacje, w których naprawdę odradza się karmić piersią inaczej?

Karmienie piersią to nie tylko żywienie własnego dziecka pokarmem idealnie dostosowanym do jego potrzeb, ale często jest to uczucie bliskości, więzi. Jeśli karmienie bezpośrednio z piersi nie udaje się, to wiele kobiet ma poczucie bliżej nieokreślonej straty. Nie każda matka ma też tyle siły i samodyscypliny, aby konsekwentnie odciągać pokarm nie tylko do chwili usunięcia przeszkody uniemożliwiającej karmienie piersią, ale i długodystansowo. Dlatego też, gdy mam kontakt z matkami, zawsze powtarzam, że karmienie wyłącznie odciągniętym mlekiem nie jest alternatywą dla karmienia piersią. KPI to alternatywa dla karmienia sztucznego. Jeżeli jest choć cień nadziei, aby karmić bezpośrednio piersią – warto do tego dążyć przy pomocy profesjonalisty. Bardzo często powtarzają to również doświadczone mamy KPI i zachęcają mamy początkujące w odciąganiu pokarmu do kontaktu z doradcą lub konsultantem laktacyjnym.

5. Jak ułatwić sobie karmienie piersią inaczej?

Karmienie piersią inaczej jest trudnym sposobem karmienia dzieci, ale nie znaczy, że niemożliwym. Wymaga jednak samodyscypliny, poświęcenia czasu, określenia priorytetów. Niektóre mamy karmiące w ten sposób zaakceptowały go, są takie, co i odnalazły się w nim i świetnie sobie radzą. Wiele jednak matek nie pogodziło się z porażką w karmieniu bezpośrednio z piersi i ściąganie mleka jest dla nich pewnego rodzaju zadośćuczynieniem. Łączy je jedno – walka o każdą kroplę mleka, aby mogły samodzielnie zaspokoić potrzeby własnych dzieci. Jak sobie radzą mamy KPI? Można uznać, że KPI po jakimś czasie staje się “stylem” ich życia, każda z nich znajduje własne rozwiązania, dostosowane do potrzeb rodziny, na przykład: zainwestowanie w podwójny laktator (oszczędność czasu), gorset do odciągania (uwalnia ręce), odciąganie zawsze wtedy, kiedy jest to możliwe (unikanie za długich przerw pomiędzy sesjami), wykorzystywanie czasu (np. w czasie podróży autem), podwójne wykorzystywanie czasu (sesja w czasie czytania, oglądania TV, rozmowy telefonicznej), zakup wielu butelek oraz innych akcesoriów (sterylizator, podgrzewacz pokarmu).

6. Jak można zaangażować innych (np. partnera), by z sukcesem karmić piersią inaczej?

Niestety nie zawsze partner, ojciec dziecka, czy rodzina widzą sens tego, co robią matki karmiące wyłącznie odciągniętym pokarmem. Jeśli podejmie się decyzję o karmieniu w ten sposób zamiast mieszanką sztuczną, to warto jest porozmawiać z najbliższymi jak najwcześniej. Wyjaśnić, jakie jest podłoże podjętej decyzji, opowiedzieć o wartości mleka kobiecego, o tym, że może być ciężko. Pomoc bliskich może okazać się bardzo wspomagająca i ułatwiająca pracę z laktatorem. Realna pomoc to na przykład mycie butelek i akcesoriów, opieka nad dzieckiem, czy starszym rodzeństwem, ugotowanie obiadu, zrobienie zakupów lub inne czynności nie wymagające zaangażowania uwagi i czasu matki.

A nagranie webinaru o karmieniu piersią inaczej możesz obejrzeć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=Dt5i-EztHdQ

Marlena Świrk, autorka projektu „Mlekiem mamy” (www.mlekiemmamy.org), współprowadząca kampanię informacyjną o pracy i karmieniu piersią „Pracuję (z) pełną piersią” (www.pracujezpelnapiersia.pl). Na początku swojego macierzyństwa przekonała się, że wiele kobiet jest zagubionych w gąszczu informacji, często sprzecznych, czy opartych na mitach. Dlatego też została „cheerleaderką” karmienia piersią, a następnie doulą. Chce się podzielić z innymi mamami swoją wiedzą, doświadczeniem oraz wspierać te, które potrzebują pomocy.