Kiedy zostajemy mamami, wszystko się zmienia. Hormony buzują, poznajemy naszego maluszka. Jesteśmy często pewne siebie i naszych umiejętności, ale czasami zaczynami wątpić, bo jesteśmy w nowym okresie naszego życia. O tym, jak być pewną siebie mamą porozmawiałam z psycholożką, Magdaleną Topól. Zapraszam na wywiad!

  1. Jak to się stało, że zainteresowałaś się wspieraniem kobiet?

Odkąd pamiętam interesowało mnie wnętrze ludzkie. Dlaczego ludzie zachowują się w taki, a nie w inny sposób. Od czego zależy to, że jedni osiągają to co sobie założyli, a inni rezygnują ze swoich planów. Wybierając kierunek studiów i decydując się na psychologię chciałam poznać odpowiedź na te oraz rzeszę innych pytań. Chciałam psychoedukować i pomagać innym zrozumieć swoje zachowania.

Zaraz po studiach miałam wizję stworzenia miejsca, gdzie my, kobiety będziemy się wspierały, pomagały i wzajemnie motywowały. Wybrałam kobiety na grupę docelową, ponieważ sama jestem kobietą i zawsze mnie ciekawił ten nasz babski świat. Uważam, że kobiety są złożonymi istotami. Jesteśmy emocjonalne, empatyczne, ambitne, większość z nas potrzebuje się uzewnętrznić i komunikować. Mówić o swoich potrzebach, troskach, przeżyciach. Pomysł ten jednak potrzebował kilku lat, aby ujrzeć światło dzienne.

W zeszłym roku postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i założyłam własną działalność. Początkowo prowadziłam indywidualne konsultacje psychodietetyczne z pacjentkami (były to głównie kobiety), ale czułam, że chce działać też grupowo i wspierać kobiety w codzienności. I tak pomysł z zeszłych lat dał o sobie znać…

Pamiętam jak dzisiaj, że jechałam samochodem z najbliższą przyjaciółką i zaczęłyśmy rozmawiać o kobietach, o tych naszych babskich problemach, wyzwaniach dnia codziennego. O poczuciu pewności siebie, samoocenie, asertywności. Tak się rozgadałyśmy, że przegapiłyśmy zjazd z autostrady, ale za to pomysł wyszedł na powierzchnię. W 2019vr. powstał projekt „Babskie Dialogi. Społeczność bez oceniania”.  Jest to strefa, gdzie każda kobieta jest ważna i równa sobie. Początkowo
spotykałyśmy się w małych kameralnych grupach w centrum Krakowa. Teraz w obecnej sytuacji działamy online na grupie Facebookowej spotykając się na cotygodniowych transmisjach. Poruszamy tematy związane z poczuciem własnej wartości, motywacji do zmiany na lepsze oraz psychologii jedzenia. Jest to strefa bez oceniania, gdzie my kobiety rozmawiamy ze sobą, dzielimy się doświadczeniami i wzajemnie sobie pomagamy. Każda babeczka, która ma ochotę poznać nowe kobiety, porozmawiać jest mile widziana na grupie i może do nas w każdej chwili dołączyć.

2. Czy Twoje wykształcenie pomogło Ci w rozpoczęciu Twojego projektu?

Tak, uważam, że jak najbardziej się to do tego przyczyniło.

Kończąc studia i pisząc pracę magisterską zagłębiłam się w tematykę samooceny i wynikającej z niej satysfakcji z życia. Już wtedy ten temat zaciekawił mnie na tyle, że towarzyszy mi aż do dzisiaj. W głowie mam jeszcze wiele pomysłów, a otwierając się na drugiego człowieka uważam, że ta inicjatywa może rozwinąć się jeszcze bardziej. Dla mnie ważna jest misja i chęć niesienia dobrego wspierającego słowa, zwłaszcza w obecnej sytuacji. Kobiety w ciąży, młode mamy stykają się z nową
rzeczywistością. Są postawione przed faktem dokonanym. Urodziło się dziecko i radź sobie z nim. Co prawda mogą korzystać z pomocy różnych specjalistów, ale ze względu na stan epidemii możliwości są ograniczone. Szkoły rodzenia przeniosły się do świata online, więc proszę sobie wyobrazić, że przyszła mama, która nie miała do czynienia wcześniej z dziećmi, uczy się trzymać dziecko w sposób prawidłowy za pomocą Internetu. Jest to na pewno ciężka sytuacja, nowa rola dla kobiety. Uważam,
że warto je wspierać, rozmawiać, pogłębiać wspólnie temat i wymieniać się doświadczeniem. Dać poczucie bezpieczeństwa (na tyle ile to możliwe), uświadomić, że wszystkie mogą czuć się podobnie, że przechodzą przez to razem.

3. Dlaczego warto być pewną siebie mamą?

Hmmm, uważam, że każda kobieta, każda mama powinna zadać sobie to pytanie. Co się stanie, jeśli będę pewną siebie mamą? Jakie korzyści osiągnę?

Dla mnie pewna siebie mama to mama szczęśliwa, mama znająca swoje potrzeby i mama świadoma. Jeśli znam siebie i swoje wartości, wtedy w duchu tych wartości będę wychowywała swoje dzieci. Wiem, że mam swoje zalety, ale też wady, akceptuję siebie taką jaką jestem i szanuję siebie. Akceptacja i miłość do samej siebie może pomóc mi wychować dziecko, które później będzie pewne siebie i odpowiedzialne za swoje zachowanie.

Pewna siebie mama to mama asertywna, zdecydowana, nie dająca sobie „wejść na głowę”. Poprzez swoją postawę daje przykład, oraz wyznacza jasno granice. Buduje zasady panujące w domu, których my wszyscy w tym ja jako mama wspólnie się trzymamy.

Pewna siebie mama to mama, która potrafi zadbać o siebie, o swoje potrzeby. Jestem mamą, ale jestem też kobietą, żoną, przyjaciółką. Pełnię w swoim życiu wiele ról. Komunikuję swoje potrzeby. Nazywam szczęście, miłość, ale jestem też świadoma lęku, strachu. Czuję się spełniona, ale jestem zmęczona.

4. Czego na pewno nie polecasz, gdy chcemy być asertywną mamą?

Nie polecam bycia asertywną za wszelką cenę. Byłam na treningu asertywności i od dzisiaj będę asertywną mamą i koniec kropka. Uważam, że warto być asertywną mamą, ale wtedy kiedy faktycznie tak czujemy. To, co mówię jest zgodne z tym, co czuję.

Nie polecam braku wyznaczonych granic. Dziecko wtedy często czuje się zagubione, nie do końca wie, co może, a czego nie powinno. Warto zatem zastanowić się nad panującymi zasadami. Stanowczo, ale na spokojnie i łagodnie. Dziecko, mając świadomość, że mama z tatą mają granicę (które zostały wcześniej wspólnie wyznaczone), ja jako syn, córka mam granicę, to i moi koledzy i koleżanki też mają prawo do swoich granic. Dziecko wie, na co może sobie pozwolić, a co nie będzie akceptowane przez rodziców. Zna swoje zasady, poglądy i dlatego potrafi uszanować czyjeś. Wie, że druga osoba ma
prawo do wyrażania swojej opinii (oczywiście wtedy kiedy nie rani innych).

Nie polecam też, aby karmić się błędnymi przekonaniami „Dzieci i ryby głosu nie mają”. “Dzieci muszą być posłuszne i grzeczne.” „Jeśli ja będę asertywna, to moje dziecko też.” Warto rozprawić się z tymi, jak i innymi często stereotypowymi przekonaniami. Owszem, moja postawa zachowania i dawanie przykładu w dużej mierze wpływa na zachowanie mojej pociechy. Dziecko uczy się poprzez obserwacje i naśladowanie rodziców. To my rodzice jesteśmy dla niego pierwszymi autorytetami i pełnimy dużą rolę w rozwoju dziecka, ale niekoniecznie ma to decydujący wpływ. Na rozwój naszego dziecka mają też wpływ rówieśnicy, szkoła, środowisko. Warto jednak pamiętać, aby być wyrozumiałym rodzicem względem siebie, aby dać sobie margines błędu. Warto próbować i mieć świadomość, że mogę popełniać błędy w macierzyństwie. A jeśli zauważę, że nie do końca sobie
radzę, to warto zwrócić się do specjalisty. Nie bać się prosić o pomoc, rozmowę, konsultację.

5. Jak radzić sobie z poczuciem winy, które czasem czujemy jako mamy?

Warto zadać sobie pytanie, dlaczego czuję teraz poczucie winy? Przez co czuje się tak, a nie inaczej? Nazwać te emocje. Czuję złość, bo Franek nie chciał posprzątać zabawek i podniosłam na niego głos. Zadać sobie pytanie, czy mogłam postąpić inaczej? Jeśli tak to jak? Wyciągnąć wnioski. – Zareagowałam tak, bo jestem wykończona, wszystko na mojej głowie. Uświadomić sobie, że to normalne, że mogę czasami czuć się gorzej, nie mieć siły aby ugotować obiad, posprzątać dom i jeszcze być wystrojona na przyjście męża z pracy. Często nasza rzeczywistość wygląda inaczej. Mając “na głowie” dzieci zdarza nam się zapominać w tym wszystkim o sobie i swoich potrzebach. Odbija się to na naszym samopoczuciu, jesteśmy przemęczone, czasami podniesiemy głos na naszą pociechę, mamy wyrzuty sumienia i jesteśmy złe na siebie. I tak błędne koło się zamyka. Macierzyństwo to piękny czas, ale złożony też z tych trudniejszych momentów. Jeśli nie dajemy sobie rady, warto przyznać się sobie i porozmawiać z mężem, partnerem. Zapytać, czy np. mógłby zostać wieczorem z dzieckiem, bo Ty chciałabyś po prostu iść na chwilę sama do łazienki, wziąć kąpiel, albo spotkać się choć na godzinę z przyjaciółkami. Nauczyć się nowej elastyczności w życiu.

Na sam koniec chciałabym jeszcze dodać, że każda z nas jest inna i każda z nas pewnie stara się być najlepszą mamą. Czasami czujemy się najszczęśliwszą mamą na świecie i jesteśmy dumne z naszych dzieci, a czasami płaczemy po cichu w poduszkę. Niezależnie od tego, czy jesteś w ciąży, czy masz już gromadkę dzieci to chciałabym Ci powiedzieć, że jesteś/będziesz najlepszą wersja rodzica dla swojego dziecka.

Psycholożka, specjalistka psychodietetyki. Ucząca zdrowej relacji z jedzeniem. Autorka projektu “Babskie Dialogi. Społeczność bez oceniania”, w którym motywuje i wspiera kobiety.

Zapisz się na bezpłatne webinary Inspirujących mam!