Poród to nieodłączny koniec ciąży. To czas, gdy wydajesz na świat swoje dziecko, którym tak długo opiekowałaś się w swoim ciele. Jak każde wydarzenie, obrosło w mity, ale i w każdej kulturze poród może przebiegać w trochę inny sposób – mam na myśli wszystko to, co się wokół niego dzieje. Warto rozmawiać o porodzie, bo to wielka niewiadoma dla każdej z młodej mamy. Dlatego temat ten przybliży Milena Kowalska, położna, biolog, która na co dzień wspiera rodzące i młode mamy. Oto mój wywiad z Mileną:
1. Jak to się stało, że zainteresowałaś się głębiej porodem? Poród jest wyjątkowym i jedynym w swoim wypadku przeżyciem pozostawiającym ślad do końca życia. Jako położna nie jestem najważniejsza w porodzie, jestem tylko pomocnym słowem i ciepłymi dłońmi, które robiąc masaż, daje poczucie ulgi w bólu. Moim głównym zadaniem to odczarowanie wizji porodu, wsparcie fizyczne i psychiczne oraz pełnienie funkcji przewodnika. Wypełnianie tej funkcji daje mi ogromne poczucie spełnienia się zawodowego oraz niewyobrażalną satysfakcję, która rośnie, ilekroć słyszę po porodzie od pacjentki, że w końcu poród nie jest taki straszny.
2. Czy Twoje wykształcenie pomogło Ci w rozwijaniu tej wiedzy? Wykształcenie to podstawa. Dzięki mojemu zainteresowaniu się ogólnym rozwojem człowieka pogłębiam informacje, które nabyłam podczas studiów, rozwijając je w różnorakich kierunkach, dzięki czemu posiadam bardzo szeroki wachlarz tematów dotyczących ogólnego stanu zdrowia, zarówno dobrego, jak i chorobowego. Mój zawód wymaga stałego dokształcania się oraz obserwowania nowych trendów w medycynie.

3. Dlaczego warto przygotować się do porodu?

Przygotowanie się do porodu jest bardzo istotne. Jednym z głównych czynników mającym znaczenie w porodzie jest pozytywne nastawienie, ponieważ ułatwia ono przeżywanie oraz zrozumienie całego tego procesu. Świadomość tego, co się dzieje, ułatwia kontrolowanie ciała. Osobiście rozróżniam trzy typy pacjentek – pierwszy typ to kobiety, które absolutnie się nie przygotowują, wierząc, że natura wie, co robi, pacjentka wówczas zdaje się głównie na instynkt. Drugi typ kobiet to takie, które coś przeczytają, posłuchają, ogólnie poród wyzwala w nich mieszane uczucia i nie skupia na sobie uwagi. Ostatnim typem są kobiety bardzo dobrze przygotowane, znające wszystkie możliwe metody łagodzenia bólu, świadome zachodzącego procesu, jakim jest poród i korzystają ze wszystkich dostępnych metod alternatywnych niż w standardowych porodach szpitalnych. Z każdą taką pacjentką położna pracuje w odmienny sposób.

4. Czego unikać podczas porodu?

Czymś, czego wiele osób wolałoby unikać w porodzie, jest na pewno leżenie. Leżenie często ma negatywny wpływ na przebieg porodu, które jest zjawiskiem bardzo aktywnym i wymagającym ruchu. Stres również nie wpływa dobrze na poród, więc pozytywne nastrojenie się przed tym ważnym dniem jest dosyć istotne. Nie zalecam również spieszyć się do szpitala przy pierwszych objawach porodu, ponieważ zanim pojawią się bóle porodowe, pacjentka często spędza czas siedząc i się nudząc na izbie przyjęć, denerwując się, czy to już, czy jeszcze trochę. Jak to będzie „już”, na pewno się tego nie przegapi.

5. Jak ułatwić sobie poród?

Wiele kobiet różnorako gospodaruje sobie czas. Są kobiety, które starają się odprężyć korzystając z aromaterapii, inne tańczą, jeszcze inne wolą dyskutować. W niektórych przypadkach poród przebiega niezauważalny do momentu, gdy położna jest niezbędna. Wówczas każda czynność może być codziennym rytuałem, jak np. sprzątanie, odprowadzanie dzieci do szkoły czy zakupy. Wszystko tak naprawdę zależy od intensywności bólu i etapu porodu. Coś, co ja bardzo często polecam, to kąpiele relaksacyjne, jeżeli to możliwe z zastosowaniem ulubionego olejku zapachowego (niektóre kobiety mają awersje do zapachów w ciąży i porodzie). Warto sobie odpowiedzieć na proste pytanie: czy jest coś, co lubię i mogę zrobić w „wolnym czasie”? To wówczas należałoby robić. Metoda odwracania uwagi od bólu doskonale redukuje odczuwanie bólu.

6. Jak można zaangażować innych (np. partnera), by dobrze przeżyć poród?

Należałoby wziąć pod uwagę, czy chcemy rodzić z kimś, czy nie. Są kobiety, które pomimo, że są towarzyskie, w porodzie nie wyobrażają sobie osoby bliskiej oglądającej ich w takiej sytuacji. Należy to uszanować. Jeżeli jednak kobieta decyduje się na obecność osoby trzeciej, warto wybrać osobę, przy której dobrze się czuje. Najważniejsze jest poczucie komfortu i swobody. Osoba towarzysząca ma dwie ważne funkcje – wsparcie psychiczne oraz wsparcie fizyczne. Wszelkie rozmowy o pozytywnym zabarwieniu przynoszą ulgę i organizują czas, pozwalając skupić się na temacie dyskusji niżeli bólu porodowym, czy innych niewygodach przebywania w szpitalu. Przez wsparcie fizyczne rozumiemy tak proste potrzeby jak pomoc przy wstawaniu z łóżka, odprowadzenie do toalety, przyniesienie walizki, zadbanie o dokumenty, przygotowanie ubranek dziecięcych, podanie kubka wody, czy redukcja bólu poprzez masaż. Czymś, czego na pewno nie należy się obawiać, to trzymanie rodzącej za rękę. Tak prosta czynność, a pozostawia miłe doznania zrozumienia i wsparcia.
Należy pamiętać o bardzo ważnej rzeczy – poród jest tak na prawdę zjawiskiem pozytywnym, witamy na świecie nowego człowieka, tak bardzo ukochanego i wyczekanego, więc z takim podejściem powinno się iść na salę porodową z myślą, że to ostatni etap ciąży, który przygotowuje nas na spotkanie z tak ważną osobą w naszym życiu.
A na webinar z Mileną o porodzie, podczas którego będziesz mogła zadać każde pytanie, można zapisać się tutaj: https://inspirujacemamy.pl/wszystko-o-porodzie/
Milena Kowalska, położna, biolog, która od wielu lat pracuje z kobietami w ciąży, pomagając im w tym momencie narodzin nowego człowieka.